sobota, 3 marca 2012

Deseros i "mam gdzieś, że...."

Kolejna nieudana rozmowa o pracę, aż szkoda człowiekowi cokolwiek mówić... wczoraj po 4 godzinach podróżowania między Łodzią a Łowiczem miałam dość wszystkiego.. bolała mnie chyba każda część ciała nie wiedzieć dlaczego... stres dał też się we znaki... zakończyłam dzień piwem i chipsami, bo miałam już gdzieś myślenie o diecie czy czymkolwiek.. dziś idziemy odwiedzić małego człowieczka, przy nim nie można być smutnym a mam również nadzieję na jakiś relaks z jego rodzicami, tak więc dzisiejszy dzień będzie pod hasłem "mam wszystko gdzieś". Tak właśnie było z moim obiadem.. mam gdzieś, że obiad był tak naprawdę deserem, mam gdzieś, że u K. nie ma nawet porządnych szklanek, mam gdzieś, że zdjęcie jest kiepskie, bo robione było aparatem, mam gdzieś, że musiałam je zrobić na dywanie, mam gdzieś, że nie miałam świeżej mięty ani miodu, mam gdzieś, że truskawki były z Francji, dla mnie mogły być nawet z Chin. Było pysznie.. a teraz idę bawić się z psem, później obejrzę jakieś romansidło o ile wyrobię się przed powrotem mena z pracy.. Miłego weekendu wszystkim, którzy nie mają gdzieś tego wpisu i doczytali do końca ;)
Deseros
  • Płatki pełnoziarniste Frutina 
  • jogurt naturalny
  • truskawki
Przełożyć dokładnie w takiej kolejności i jeść. tyle!

8 komentarzy:

  1. czasem trzeba dac upust emocjom, dlatego przeczytałam Twój wpis, a deser smaczny !

    OdpowiedzUsuń
  2. mega pyszny deserek na poprawę humoru! ;)
    dobre są te płatki ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście bardzo podoba mi sie taki obiad :D
    p.s. "bo robione było aparatem" a jak "nie masz wszystkiego gdzieś" to czym robisz zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie lekkie desery najlepsze są, nawet na obiad ;p.

    OdpowiedzUsuń
  5. Truskawki nie mogły być z Francji, bo o tej porze roku truskawki we Francji nie rosną nawet pod folią. Czasami warto sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uszka do góry - o pracę łatwo nie jest i czasem człowieka czeka wiele rozmów, ale zawsze trzeba wierzyć, że się uda:) A pyszny deser zawsze podnosi na duchu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah, a kogo to obchodzi skąd były truskawki, miałaś zły dzień, miałaś na nie ochotę i były smaczne, tylko to się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ;) liczy się smak, nie ideologia. uszy do góry ;)

    OdpowiedzUsuń