środa, 1 lutego 2012

Różowa sałatka z alpejskimi grzankami

Babskie spotkanie... i pokłon dla niedocenianego buraka..
Różowa sałatka z alpejskimi grzankami
  • 2 średnie pieczone buraki*
  • mała kapusta pekińska
  • ser feta
  • 2 ugotowane jajka
sos:
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego
  • 2 łyżeczki ostrej musztardy
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżeczka jogurtu naturalnego
  • sól
  • chleb alpejski**
Buraki i fetę kroimy w kostkę, kapustę szatkujemy. Składniki sosu łączymy. Wszystko mieszamy razem w miseczce. Odstawiamy do lodówki na ok 2 godzinki. Na wierzchu układamy pokrojone w ćwiartki jajka.
Chleb kroimy na małe kwadraciki, smarujemy masłem (min. 80% tłuszczu), smażymy na suchej patelni aż się zrumienią. Posypujemy wierzch sałatki.
* buraki myjemy, razem ze skórka owijamy folia aluminiową, pieczmy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku ok 2 godzin.
**chleb alpejski kupuję u siebie w piekarni, ma lekko słodkawy smak, idealnie kontrastujący z octowym sosem w sałatce i słoną fetą

5 komentarzy:

  1. Kusząca propozycja. W takiej postaci buraka jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sałatka buraczkowa i to jeszcze z pieczonych buraczków, mniam mniam.

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja ją tylko za kolor i grzanki lubię hehehe:)

    OdpowiedzUsuń