poniedziałek, 16 stycznia 2012

Pasta jajeczna z piri -piri

Od samego rana nie byłam nastrojona zbyt pozytywnie, to chyba nawet za mało powiedziane.. sytuacja, w jakiej obecnie się znajduję dołuje mnie każdego dnia coraz bardziej.. najtrudniej jest udawać przed wszystkimi, że jest dobrze, że jakoś się ułoży.. chociaż to niestosowne to miałam dziś to gdzieś i postanowiłam poprawić sobie humor jedzeniem, tyle mi na razie pozostało..dlatego też stworzyłam coś tylko pod mój własny gust.. bardzo pikantna, bardzo wyrazista i tylko dla mnie.. (zjadłam całą i nie mam wyrzutów sumienia o!)
Pikantna pasta jajeczna z piri -piri
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • łyżka serka kanapkowego czosnkowego
  • łyżeczka śmietany 15%
  • kilka listków pietruszki
  • 2 żabki czosnku
  • 4 papryczki piri -piri
  • sól, pieprz
Jajka rozgnieść widelcem, utrzeć z serkiem i śmietanką. Dodać pozostałe składniki pokrojone w drobną kostkę. Doprawić. Gotowe!

4 komentarze:

  1. Ojj to coś dla mnie, uwielbiam pasty, szczególnie jajeczne i pikantne akcenty w postaci papryczki i czosnku, mniam mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mysza, głowa do góry! Każda sytuacja kiedyś się kończy. Dasz radę! Pasta w sam raz na poprawę humoru:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale śmiechowa nazwa, piri piri, ja to bym umarła jakbym coś ostrego zjadła, ale wygląda tak smacznie:)

    OdpowiedzUsuń