wtorek, 10 stycznia 2012

Owsianka a'la grzane winko

Spadł już śnieg.. wprawdzie trochę na niego czekałam, ale nie spodziewałam się o 6 rano usłyszeć straszliwego dźwięku odgarniania go z chodnika.. dodatkowo nadal zmagam się z poszukiwaniami pracy... rozłąka z K. (związki na odległość są do bani).. za dużo tego jak na jeden marny dzień.. czas więc na coś szalonego.. od rana próbowałam zając się czymś innym niż myśleniem : rowerek przy tym jakiś głupi film, którego w ogóle nie pamiętam, przeprawa z psiakami, spacer po lokalnym ryneczku.. a później obiad - padło na owsiankę, ale nie byle jaką..
owsianka i obecna lektura - i pod kocyk z nimi
Owsianka "grzane winko"
  • szklanka mleka
  • 10 goździków
  • pół pomarańczy
  • łyżka likieru migdałowego
  • łyżeczka cynamonu
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • łyżka otrębów owsianych
 Mleko podgrzałam wraz z goździkami 2 godziny wcześniej. Później dodałam resztę składników ( z pomarańczy wycięłam cały miąższ i pokroiłam na kawałki). Wszystko gotowałam na bardzo małym ogniu aż owsianka zgęstniała.
Przelałam do kieliszka... tak tak.. niesamowicie głupią przyjemność sprawiło mi jedzenie owsianki z kieliszka... wciśnięta w róg łóżka (większą cześć zajął mój piesor) z kieliszkiem owsianki i książka a za oknem śnieg..
świat od razu wydał się bardziej różowy (alkohol z likieru się zagotował więc to nie jego wpływ, chociaż kto wie...)

7 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na nietypową formę owsianki ;) Jak dla mnie to raczej na śniadanie niż na obiad, chyba bym się nie najadła :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze to umieć sobie sprawiać małe przyjemności! A taka owsianka musiała choć na chwile poprawić samopoczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajna propozycja:)
    śliczna zmiana wystroju bloga:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń