środa, 10 sierpnia 2011

Babskie przekąski part I : bruschetta !!

Babskie spotkania zawsze wiążą się z podjadaniem.. Tym razem postanowiłam postawić na coś niezastąpionego przy imprezowych klimatach.. tym bardziej, że opowieści o wakacjach przebytych i przyszłych końca nie było.. Bruschetta się sprawdziła, a w cztery godziny zniknęły aż dwadzieścia dwie jej kawałki.. nawet okruszka nie zostawiłyśmy.. :)

Zrobiłam jej dwie wersje..Pierwsza była:
Bruschetta z kurkami i suszonymi pomidorkami
Kurki podsmażyłam chwilę na łyżce oleju, dodałam łyżkę masła i pół małej cebulki. Wszystko razem zarumieniłam i odsączyłam na papierowym ręczniku. Na każdym kawałku bruschetty (używałam bagietki pszennej i razowej) posmarowanej oliwą położyłam suszonego pomidorka, trochę kurek z cebulką i przykryłam kawałkiem sera żółtego.

Drugą wersją była:
Bruschetta wg Buddiego Valastro ze Słodkiego Biznesu
Pół puszki białej fasoli połączyłam z pokrojonym w kostkę pomidorem i selerem naciowym. Doprawiłam solą i pieprzem. (do farszu wsadziłam na chwilę piętkę z bagietki, żeby wciągnęła nadmiar soku z pomidorów). Nałożyłam na kawałki bagietek i przykryłam plasterkiem mozzarelli.

Obie wersje bruschetty zapiekłam chwilkę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni - tyle, żeby ser się roztopił a bagietka stała się chrupka. Potem zostaje już tylko wspaniała cześć konsumpcji :)


6 komentarzy:

  1. Prześliczne bruschetty. Uwielbiam takie chrupać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie się wprosić na kolejną babską imprezę, jak takie pyszności przygotowujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszna przekąska, ch etnie zjadłabym kilka mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak dobre jedzenie na babskim spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. w sam raz dla kobiet glodnych swojego towarzystwa :))

    OdpowiedzUsuń
  6. @Nemi: zapraszamy wpadaj kiedy tylko chcesz, co tydzień odbywamy podobne babskie pogaduchy - a smakowitością nie będzie końca :)

    OdpowiedzUsuń