środa, 27 lipca 2011

Sajgonki i wyróżnienie :)

Czy ta pogoda musi taka być.. jest lipiec! Wielkimi krokami zbliżają się moje urodziny i miałam nadzieję, że chociaż wtedy zaświeci na chwilę słońce, albo przynajmniej będzie na tyle ciepło i przyjemnie, by móc wieczorem uczcić moją starość.. niestety się na to nie zapowiada...... nad czym baaaardzo ubolewam.. Na pocieszenie sajgony! Lekkie, warzywne, doskonałe do schrupania podczas oglądania telewizji.. :)
Sajgonki warzywnie
  • papier ryżowy
  • makaron chiński
  • garść fasolki szparagowej
  • strąk czerwonej papryki
  • zielony groszek
  • kapusta pekińska
  • Sos:
  • łyżka sosu sojowego
  • łyżka octu ryżowego
  • łyżka sosu chilli
Makaron chiński ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Fasolkę ugotować. Wszystkie składniki pokroić w nieduże paseczki. Zmieszać w miseczce. Składniki sosu połączyć. Dodać do farszu i odstawić na trochę. Papier ryżowy zamaczać w ciepłej wodzie, nakładać farsz i zawijać. Część ugotowałam na parze w wysmarowanym tłuszczem naczyniu, drugą połowę podsmażyłam na patelni. Obie wersje były pyszne, choć trzeba bardzo uważać, żeby się nie rozwaliły..

A teraz wyróżnienie, które dostałam od Bazylii i bardzo z anie dziękuję.. :)
 
Teraz chyba najtrudniejsze: siedem rzeczy o mnie :):
  1. kocham uśmiech psa witający mnie za każdym razem, gdy wchodzę do domu
  2. nie przeżyję tygodnia bez piwa, chipsów i oglądania aukcji allegro z samochodami
  3. nie znoszę, kiedy ktoś mnie do czegoś zmusza
  4. pokochałam (od niedawna) pieczenie pieczywa, jego zapach roznoszący się po domu i tą radość z każdej zjedzonej kromki
  5. uwielbiam patrzeć, jak ON śpi
  6. nienawidze planowania ślubu/wesela i wszystkich ludzi, którzy zamiast pomagać dają genialne rady :/
  7. tęsknie za upalnym latem, gorącym piaskiem pod stopami i kąpielami w lodowatej wodzie, która daje ukojenie i wydaje się bardzo przyjemna :)
Łańcuszek przesyłam dalej do:

Miłego pisania o sobie drogie Panie :)

6 komentarzy:

  1. W poniedziałek jadłam pierwszy raz w życiu sajgonki i muszę powiedzieć, że nawet mi zasmakowały :) myślę, że na pewno powtórzę je kiedyś w domu.
    Łączą nas punkty 1,3,4,5 i 7 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio przestawiłam się na sajgonki na zimno (także z jagodami :D), ale takie tez uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię tradycyjne sajgonki, więc te na pewno też by mi posmakowały! Gratuluję wyróżnienia!!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dziękuję za wyróżnienie!
    wieki nie jadłam sajgonek, narobiłaś mi olbrzymiej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję ślicznie za wyróżnienie:) Przepis na sajgonki porywam, bo jeszcze nigdy ich nie robiłam;) A z punktem 6 zgadzam się całkowicie;) Przerobiłam na własnej skórze-hahaha;)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje za wyroznienie - musze teraz napisac o sobie, to dopiero bedzie Sajgon ;) a sajgonki urocze :)

    OdpowiedzUsuń