czwartek, 21 lipca 2011

Grillowanie..

Dziś czeka mnie pracowity dzień, ale kiedy w końcu udało mi się dostać moje zdjęcia z ostatniego grillowania postanowiłam narobić Wam smaku.. :)
Zrobiłam wtedy szaszłyki z bakłażanem, który okazał się hitem. Dodałam do nich oczywiście paprykę, czerwoną cebulkę i łopatkę wieprzową pokrojoną a kawałki i lekko zamarynowaną.


Dla mnie przebojem były za to młode ziemniaczki pieczone z masełkiem. Nawet wstyd przyznać się ile ich zjadłam :) Są na prawdę genialne, trzeba tylko dobrze je osy\uszyć, żeby masełko nie ześlizgiwało się.. następnym razem dodam jeszcze odrobinę sera, co oczywiście będzie rozpustą na rozpustami :]
No była jeszcze karków, ale zanim zdążyłam ją sfotografować tatuś porozkładał ją panom po talerzach, więc nią pochwalę się kiedy indziej :P
A dziś pracowity dzień: sprzątanie, pranie, załatwianie 'kościelności' <strach, stres>, no ale oczywiście mam jeszcze w planach bułki z pesto i serem i zwieńczenie dnia z E. - może jeżeli pogoda nie pozwoli na coś innego, wspólne gotowanie: tarta, lasagne albo coś jeszcze innego :)

6 komentarzy:

  1. czerwona cebula to faktycznie mus w szaszlykach. A le przyznam, że z bakłażanem nie robiłam. Skoro okazały się hitem, muszę koniecznie zrobic :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ale bym zjadła ,dawno nie jadłam dobrego szaszłyka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla takich szaszłyków mogłabym gonić za sprawami cały dzień;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I szaszłyki i ziemniaczki rewelacja, obie potrawy mogą konkurować między sobą o miano najlepszego dania na grilla :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, faktycznie narobiłaś mi smaka. Zjadłabym takiego szaszłyczka, albo ziemniaczka... Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak ja bym zjadła coś z grilla. A u ciągle brzydka pogoda i deszcz leje.

    OdpowiedzUsuń