sobota, 7 maja 2011

Słoneczko za oknem, więc nabrałam strasznej ochoty na pyszności. Postawiłam na ciasto, tez ze względu na dziadków, którzy są łasuchami i zjedzą każdego zakalca, którego zrobię.
Postawiłam na coś, co im nie zaszkodzi a przy okazji lekko przeczyści lodówkowe "resztki"

1 i 3/4 maki pszennej
kostka masła (200 g)
1/3 szklanki oleju
1/2 szklanki maślanki
2 łyżki proszku do pieczenia
szklanka cukru
3 jajka

owoce (u mnie ananas, śliwki z kompotu i jabłka)
ok. pół szklanki brązowego cukru

Masło utrzeć z jajkami i cukrem. Dodać mąkę i proszek do pieczenia (wcześniej przesiane razem). Do tego wlać olej. wymieszać. Maślankę i znowu mieszamy. Wylać na blachę. Ułożyć na wierzchu owoce. Obficie obsypać brązowym cukrem. Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30-40 minut.Smacznego.

5 komentarzy:

  1. Podoba mi się to ciacho. Szybkie, łatwe i jak ślicznie wyrosło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. MMM. ZJADŁABYM TERAZ TAKIE CIACHO (:

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuję i polecam - są naprawdę dobre. a takie proste "gnieciuchy" z owocami uwielbiam - idealne na szybką kawkę, albo leniwe śniadanie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm. z kawałkiem lodów, tzn. kulką xd
    och, ależ wspaniale się zapowiada podwieczorek ;]

    OdpowiedzUsuń