środa, 11 maja 2011

Pastella pieczarkowo- serowa

Jakiś czas temu będąc na zakupach w Lidlu ( a nie jestem tam zbyt często) znalazłam niemiecką pastę serowo-pieczarkową. Nie byłam do niej przekonana, ale że razem z K. bardzo lubimy pasty do chleba postanowiłam spróbować. Byłam bardzo mile zaskoczona, gdyż pasta zawsze kojarzyła mi się z "papką" a tutaj było inaczej. Kawałki pieczarek i żółtego sera rozkochały nas na tyle, że zniknęła przy pierwszym śniadaniu. Dziś postanowiłam zrobić właśnie taką pastę..

Pastella pieczarkowo -serowa
  • 15 małych pieczarek
  • 5 plastrów żółtego sera (u mnie gouda) - chodzi o to, żeby pieczarek wyszło minimalnie więcej niż sera
  • świeża pietruszka
  • 3 łyżeczki majonezu
  • 3 łyżeczki serka naturalnego (o gęstej konsystencji, użyłam Łowickiego)
  • sól, pieprz

Pieczarki gotujemy ok 20 minut. Ser i ugotowane pieczarki kroimy w kostkę. Pietruszkę siekamy. Dodajemy majonez i serek. Wszystko mieszamy, doprawiamy do smaku i gotowe :)


Przyznaję, że pasta najlepsza jest jak się lekko "przegryzie". Najlepiej zrobić dzień wcześniej, chociaż u mnie nie odczekała nawet 5 minut. Spałaszowałam pół pudełeczka na śniadanko..

1 komentarz:

  1. Ciekawy pomysł, chętnie wykorzystam przepis. Taka odmiana od codziennych kanapek:)

    OdpowiedzUsuń