poniedziałek, 2 maja 2011

niekulinarnie...

straszny dzień... zaczął się fatalnym bólem głowy na własne życzenie oczywiście, no ale cóż trzeba było po świętować. Post nazwany niekulinarnie, ale tak nie do końca, ponieważ postanowiłam umieścić link do starego bloga.. Bez sensownym byłoby dublowanie tych samych przepisów a tak czasem będzie można podejrzeć co nieco :)



Jakoś nie mógł mnie do siebie przekonać i skończyło się rozbiciem współpracy ;) Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.Miałam dzis straszna ochote na ciepłą domowa zupke i zamarzyła mi sie ogórkowa.. tak bardzo żąłowałam, że nie jestemw  domu i nie moge czegoś upichcić.. skończyło się na pomidorowej z torebki (ehh..) No cóż to tyle na dziś nie będę smęcić..
Ponawiam prośbę, o informacje jak wstawić kategorie na bloga..dziękuję :]

1 komentarz: