środa, 4 maja 2011

dietetyczny, zielony posiłek

Dziś w końcu miałam ochotę na coś zdrowego i w końcu dotowanego. Po "epoce" jogurtów i serków przydałaby się odmiana. Zrobiłam to, co zazwyczaj robię sobie na obiad, gdy nie mam czasu ani ochoty gotować tym bardziej, gdy mam to robić tylko dla siebie. Kurczaka na parze z sałatą  z dresingiem kwaśno-ostrym jadam dość często ze względu na to, że jest tani (a studencki budżet jest zazwyczaj ubogi) a także dlatego, że jest bardzo niskokaloryczny.
kurczak i sałata z kwaśno - ostrym dressingiem

Kurczaka przygotowuję na parze. Nie lubię , gdy mięso się zbyt długo dusi, bo robi się twardy. Oczywiście większośc osób pewnie użyłaby piersi z kurczaka, ale ja za nia nie przepadam. Mięso z udka kurczka wg mnie jest dużo bardziej smaczne, ale to już każdy decyduje wg gustu.


Rozrywam parę liści sałaty. Dressing: 1/4 soku z limonki, duży ząbek czosnku, kolorowy pieprz, odrobina oleju. Wszystko mieszam i wylewam na sałatę.
Danie banalne, ale dla mnie niezastąpione w codzienności, obok zapiekanych jajek :)

3 komentarze:

  1. Myśle że czasem proste,czyste smaki są lepsze niż wymyślne...koją i uspokajają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, wszystko jest kwestią gustu.
    Ja nawet lubię gotowanego kurczaka /np wyjadać z zupy :)/ ale na obiad przygotowałabym pieczonego :)

    Chociaż powiem Ci że ten dietetyczny obiadek wygląda zaskakująco dobrze :))

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie lekkie, zielone posiłki - a ten prezentuje się bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń