niedziela, 8 maja 2011

COŚ czyli zmiksowanie zainspirowana nigellą

Słońce świeci za oknem i jest pięknie.. nareszcie.. Miałam ochotę na coś specjalnego. spodobały mi się dwa przepisy z Nigelli, ale w jednym czegoś brakowała, w drugim zaś przeszkadzało coś. Postanowiłam więc je zmiksować i zmodyfikować i wyszło coś, co trudno mi nazwać. Było jednak nawet smaczne, choć następnym razem wprowadzę zmiany w mój miks :) Mam nadzieję, że ktoś, ktokolwiek dostrzeże jednak podobieństwo do inspiracji :P
 A o to inspiracje...
COŚ
  • makaron soba (1/4 opakowania)
  • mała cukinia
  • pół paczki fasolki szparagowej ok. 200 g
  • 90 g małych pieczarek
  • kapusta pekińska
  • mini kolby kukurydzy (następnym razem pominę lub zastąpię klasyczną kukurydzą)
  • sezam

sos:
  • 3 łyżki sosu ostrygowego
  • łyżka oleju
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1-2 łyżki sosu sojowego
  • 1-2 łyżeczki miodu
  • sól morska
Makaron gotujemy zgodnie z zaleceniami producenta. Cukinie i pieczarki obieramy kroimy na spore talarki. Podsmażamy 2 minuty. Fasolke wrzucamy na wrzacą wodę, gotujemy 2-4 minuty. Kapuste kroimy. Mini kolby kroimy w mniejsze kawałki. Po wystygnięciu wszystkich składników wszystko mieszamy.
Sos: składniki sosu dokładnie mieszamy w miseczce. Dodajemy do warzyw. Posypujemy sezamem. Gotowe.

6 komentarzy:

  1. Świetnie wygląda! i te kolory... mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie dania węglowodanowe , szybkie i lekkie bardzo lubię. A soba - świetny makaron, dzięki gryce w makaronie, danie jeszcze zdrowsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny miks Ci powstał i do tego na prawdę smakowity;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się, makaron wygląda bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń