piątek, 30 grudnia 2011

Rodzynkowiec

Przepis z jednej z gazetek "przyślij przepis".
Zdjęcia robione na szybkości o 7 rano, zanim zostało rozdane wszystkim z rodziny :|
Rodzynkowiec
  • 40 dag rodzynek (zalewamy je dzień wcześniej 200 ml wódki)
  • Biszkopt:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka maki łyżeczka proszku do pieczenia
Żółtka miksujemy z cukrem, mieszamy z mąka i proszkiem do pieczenia. Białka ubijamy. Delikatnie odajemy do ciasta. Wylewamy do formy, pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut. Po wystygnięciu przekrawamy na 2 części.
Masa czekoladowa:
  • kostka masła
  • 1/2 l mleka
  • 2 żółtka 
  • 20 dag gorzkiej czekolady 
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (dałabym 3, bo krem wyszedł lekko za luźny)
  • 1/2 szklanka cukru
400 ml mleka zagotowujemy. Pozostałe mleko mieszamy z cukrem, mąkami i żółtkami. Wlewamy do wrzącego mleka, gotujemy. Studzimy, ucieramy z masłem. Dodajemy czekoladę roztopioną w kapieli wodnej.
Masa rodzynkowa:
  • 40 dag nasączonych wcześniej wódką rodzynek
  • 10 dag mlecznej czekolady
  • 10 dag gorzkiej czekolady
  • 1/4 kostki masła
Masło roztapiamy na małym ogniu. Dodajemy połamane czekolady.wsypujemy rodzynki i studzimy.
  • dżem porzeczkowy
Spód ciasta nasączamy pozostałą po namaczaniu wódką, smarujemy dżemem, połową masy czekoladowej. Przykrywamy 2 częścią biszkoptu, nasączamy woda z cytryna, smarujemy resztą masy czekoladowej i wylewamy na nią masę rodzynkową. Odstawiamy na noc do lodówki.

środa, 28 grudnia 2011

Schab z pijanymi morelkami

Inspiracja na przepis pochodzi z ksiązki "elementarz gotowania" jednego z moich świątecznych prezentów. Oczywiście zmieniłam w nim co nieco...
Schab z pijanymi morelkami
  • 1 i 1/2 kg schabu bez kości (lepiej by był troszkę tłuściejszy)
  • 3 łyżki oleju
  • łyżka oliwy
  • 20 dag suszonych moreli
  • 50 ml likieru migdałowego
  • 100 ml soku jabłkowego
  • łyżka octu balsamicznego
  • tymianek
  • sól, pieprz
Dzień wcześniej nacieramy schab solą, pieprzem oraz octem balsamicznym i oliwą połączonymi z tymiankiem. Morele zalewamy alkoholem i odstawiamy. Następnego dnia robimy w środku "tunel", w którym umieszczamy odsączone z alkoholu morele. Schab obsmażamy na oleju.  Wkładamy do rękawa do pieczenia, polewamy olejem z patelni i podlewamy sokiem z jabłek.Szczelnie zamykamy rękaw. Pieczemy w 170 stopniach przez 2 godziny

Jeżeli ktoś chciałby skorzystać z oryginalnego przepisu (nieznacznie różniącego się od mojej wersji, polecam. Polecam również książkę, która moim zdaniem jest fantastyczna i nawet całkowitym laikom pozwoli upichcić coś pysznego)

środa, 21 grudnia 2011

Owsianka z jabłkiem i cynamonem! czyli świąteczny nastrój..

W Shyfullowym domku albo raczej główce nastał świąteczny, magiczny nastrój.. Śniegu wprawdzie brak, ale jakoś mi to nie przeszkadza... zapach pomarańczy, jabłek, cynamonu i goździków budzi we mnie ogromną radość... Postanowiłam więc się troszkę wysilić i przygotować świąteczną, dietetyczną owsiankę..
Owsianka z jabłkiem i cynamonem
  • 200 ml mleka
  • 4 łyżeczki płatków owsianych
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół jabłka
  • odrobina cukru
  • rodzynki
W rondelku wymieszałam mleko, płatki, cynamon, starte na tarce jabłko. Doprowadziłam do wrzenia i gotowałam przez 3 minuty. Posypałam rodzynkami, cynamonem i przystroiłam kawałkiem jabłka.. pyyyyycha!

niedziela, 18 grudnia 2011

Jajka zapiekane i grzanki! PO MĘSKU

Bardzo głodny mężczyzna potrafi pochłonąć niewyobrażalne ilości pożywienia.. Zjeść samemu wielka zapiekankę z dodatkiem czterech jajek i jeszcze do tego wsunąć pięć grzanek z serem to chyba lekka przesada ;) Jednak odkąd K. zjadł u mnie po raz pierwszy jajka zapiekane w kokilkach (w rożnych farszowych dotąd wersjach) nie chce jeść nic innego na kolekcję jak właśnie to.. ;)
Do zapiekanki:
  • laska kiełbasy
  • pomidor
  • cebula
  • strąk czerwonej i żółtej papryki
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
  • 4 jajka (wielkość M)
Wszystkie składniki kroję w kostkę podsmażam na patelni, dodaję koncentrat i przyprawiam. Przekładam do formy, wbijam jajka i zapiekam w piekarniku do ścięcia się białek (tak by żółtko było nadal płynne).
Grzanki to chleb razowy lub słonecznikowy, posmarowany dobrym masłem (łowickie 82% - polecam), posolone i przykryte plasterkiem sera. (wygląda może nie urzekający, ale smak powalający)

czwartek, 15 grudnia 2011

Pierwsze ciasto bananowe! charytatywnie ;)

Od dawna chciałam upiec ciasto bananowe tudzież chlebek bananowy i nadarzyła się do tego okazja. Koncert charytatywny o którym już wspominałam Srogi Łomot w Słusznej Sprawie. Oczywiście dziadkowie nie wybaczyliby mi, gdybym upiekła ciasto a oni nie mogliby spróbować, więc zrobiłam dla nich cztery małe ciaściątka vel. muffinki. Inspirowała się przepisem z Moje kucharzenie, ale oczywiście trochę go zmodyfikowałam (jak to ja ;P) .
Ciasto bananowe 
  • 4 duże banany (rozgniecione)
  • 3 szklanki mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody
  • szklanka cukru
  • szklanka oleju
  • pół szklanki mleka
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • cztery kostki gorzkiej czekolady
  • bakalie (u mnie migdały, rodzynki, suszone wiśnie)
W jednej misce łączymy mokre składniki, w drugiej suche. Te drugie dodajemy do tych pierwszych, dokładnie mieszamy. Czekoladę i bakalie kroimy na małe kawałeczki. Dodajemy do masy i ponownie dokładnie mieszamy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 40 minut.

Liczę, że wyszło dobrze, i że ktoś będzie chciał za nie zapłacić może nie w gestii spróbowania, ale chociażby po to by pomoc dzieciom ;]

wtorek, 13 grudnia 2011

Kurczak z warzywami

Proste, lekkie danie..
Kurczak z warzywami
  • pojedyncza pierś z kurczaka
  • jajko
  • mąka
  • strąk papryki czerwonej
  • pół szklanki mrożonego groszku
  • marchewka
  • 2 cebule 
  • pół szklanki kukurydzy
  • koncentrat pomidorowy
  • pół szklanki bulionu
  • pieprz
  • łyżeczka sosu sojowego
Piersi kroimy na kawałki, obtaczamy w jajku i mące. Podsmażamy na oleju. Dodajemy wszystkie warzywa pokrojone w kostkę. Zalewamy bulionem i gotujemy do odparowania sosu. Dodajemy koncentrat wymieszany z sosem sojowym i pieprzem. Całość dusimy aż warzywa będą miękkie. Podajemy z ryżem.

niedziela, 11 grudnia 2011

Kakaowe MUFFINY z białą pierzynką wg Nigelli

Ciężki dzień, dołujący dzień.. dlatego wieczorem.. bardzo późnym wieczorem postanowiłam zabawiać się w muffinowanie.. wykorzystałam przy tym przepis na pierzynkę do babeczek z programu Nigelli, który oglądałam rano...
Pole bitwy ;]
Kakaowe muffiny z białą pierzynką wg Nigelli
  • 2 jajka
  • szklanka cukru
  • 3/4 szklanki maślanki
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
Biała pierzynka:
  • szklanka cukru pudru
  • 3 białka
Dodatkowo:
  • pokruszony batonik fitness
  • gorzka czekolada starta na tarce
  • wiórki kokosowe
  • kolorowa posypka
Muffiny vs Shy 1:2
 Miksujemy jaja z cukrem. Dodajemy maślankę i olej. Na końcu mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Wszystko dokładnie mieszamy. Przekładamy masę do foremek z papilotkami. Pieczemy w 180 stopniach ok 30 minut.
Bitwa ostatecznie wygrana ;]
Cukier puder miksujemy z białkami przez ok. 5 minut na niskich obrotach, aż utworzy się puszysta masa. Wykładamy pierzynkę na upieczone Muffiny i dekorujemy wybranymi dodatkami.
Dekorowanie sprawiło mi tyle radości, że humor od razu się poprawił a dodatkowo zjedzenie jeszcze ciepłej babeczki mhmh ... niebo w gębie! :)

sobota, 10 grudnia 2011

Karkówka z warzywami z rękawa

Dziś na obiad były gotowe pyzy ze skwarkami i bigos (od teściowej).. niestety zakupowy szał przedświąteczny tak nas wykończył, że nie było sił na nic innego, ale jeszcze wczoraj zrobiłam pyszny karczek o tak!
Karczek z warzywami z rękawa
  • 1/2 kg karkówki
  • pól żółtej papryki
  • pół papryki czerwonej
  • pomidor
  • duża cebula
  • przyprawy (sól morska, pieprz, papryka słodka, majeranek)
Karkówkę kroimy w grube plastry. Obtaczamy w przyprawach. Warzywa kroimy na duże kawałki. Wszystko wkładamy do rękawa do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni ok. 1,5 godziny.

Szybkie, łatwe i jakie pyszne. Do tego podałam pieczone ziemniaczki i mizerię. K. był wniebowzięty ;)
*PS. to setny wpis na blogu, czyli takie jakby świętowanie może jednak sobie zafunduję z tej okazji :) Dziękuję Wszystkim wytrwalcom za czytanie tych moich "przebojów" kulinarnych ;]

piątek, 9 grudnia 2011

Tarta a'la pizza na spodzie quiche ;)

Pokiełbasiłam co? ;) Przepis na ciasto wzięłam z książki "Gotuj i chudnij 2". Był to wprawdzie przepis na quiche, ale postanowiłam, że wykorzystam go i zrobię tartę. W toku przygotowań jednak tarta zamieniła się bardziej w pizzę ;) Tak czy owak była główną atrakcją przy wspólnej kolacji z K. i tatą. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że była o niebo lepsza niż kupna pizza ;)
Ciasto:
  • pół kostki margaryny
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • sól
  • woda
Z zimnego masła i mąki robi coś na wzór bułki tartej. Solimy. dolewamy trochę wody, tak aby wyrobić ciasto. Rozwałkowujemy i układamy w odpowiedni kształt, u mnie kwadratowy (taki miałam kaprys ;) ) Podpiekamy w 180 stopniach ok. 10 minut.

Sos:
  • koncentrat pomidorowy
  • żabek czosnku
  • oregano, bazylia

Dodatki:
  • chuda szyneczka
  • strąk żółtej i czerwonej papryki papryki
  • pół pomidora
  • ser żółty
  • kawałek sera "złoty lazur"
Zaparzamy zioła w 3 łyżeczkach wody. Dodajemy pokrojony drobno czosnek i koncentrat. Smarujemy nim ciasto. Nakładamy dodatki pokrojone na kawałki. Na to starty na tarce ser i pokruszony lazur. Zapiekamy 15- 20 minut w 180 stopniach.
ŻREMY zanim ktoś się dorwie ;]

wtorek, 6 grudnia 2011

Chlebek z serem camembert i pieczonymi pomidorami

Prezentowy chlebek stąd brak porządnego zdjęcia, robiony chwile przed wizytą u taty... Po upieczeniu zapakowany i wywieziony... wprawdzie raptem 7 przystanków od domu, ale tak czy tak.. ;)

Chlebek z serem i pieczonymi pomidorami
  • 2 szklanki mąki
  • 1/3 opakowania świeżych drożdży
  • łyżeczka cukru
  • 2 jajka
  • 5 łyżek oleju
  • 100 ml mleka
  • sól
  • upieczone pomidory*
  • pół okrągłego serka camembert z ziołami
  • kilka listków bazylii

Drożdż zasypać cukrem, odczekać jak "napuchną". Jajka wymieszać z mąką, dodać drożdże. Wymieszać. Następnie wlać mleko, olej i posolić. Wyrabiać ciasto przez kilka minut. Jeżeli będzie zbyt luźne można dodać trochę mąki, aczkolwiek nie przesadzając by nie zrobiła się skała.Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, polecam nagrzany do minimalnej temperatury piekarnik. U mnie rosło około 30 minut. Ser, bazylię i pomidory pokroić na mniejsze kawałki, dodać do wyrośniętego ciasta i chwilę wyrabiać, przełożyć do keksówki i piec w temperaturze 180 stopni przez ok 35-45 minut.
Odczekać jak dobrze wystygnie i dopiero wyjmować z formy.

* pomidory pokrojone w plastry, ułożyłam na blasze, posmarowałam oliwą, posypałam tymiankiem. Piekarnik nagrzewamy do najwyższej temperatury. Wyłączamy, wkładamy blachę i zostawiamy tak pomidorki na cała noc (zmodyfikowany lekko przepis Nigelli)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Wieprzowina w sosie ostrygowym

Niedzielne danie obiadowe... może nie jest ono zbytnio "niedzielnie odświętne", ale nic nie poradzę, że mężczyźni mają jakieś dziwne zachcianki ;P
Wieprzowina w sosie ostrygowym
  • 1/2 kg wieprzowiny
  • mąka (do obtoczenia mięsa)
  • cebula
  • marchewka
  • mieszanka warzyw chińskich
  • szklanka bulionu
  • 2-3 łyżki sosu ostrygowego
  • pieprz

Mięso kroimy w kostkę, obtaczamy w mące. Podsmażamy chwilkę na łyżce oleju. Dodajemy pokrojona w kostkę cebulę, następnie marchewkę w talarkach. Wlewamy bulion. Dusimy na wolnym ogniu tak, aby bulion się zredukowała mięso zmiękło. Pod koniec gotowania dodajemy mieszankę warzyw, sos sojowy i pieprz. Gotujemy kolejne 10 minut do miękkości warzyw. Gotowe ;] Podajemy z makaronem albo z ryżem (najlepiej takim smażonym <mniam>)

Szybkie i proste przynajmniej z tego taka pociecha ;)

sobota, 3 grudnia 2011

Żeberka z rękawa i ziołowe ziemniaczki

Propozycja idealna na weekendowy obiad... polecam szczególnie tym, którym nie chce się stać przy przysłowiowych garach.
Żeberka cebulowe z rękawa
  • przygotowujemy ulubiona mieszankę przypraw (u mnie papryka słodka, papryka ostra, pieprz, zioła prowansalskie, bazylia, tymianek)
  • 3 duże cebule
  • 1/2 kg żeberek
Żeberka myjemy, usuwamy zbędne, tłuste żyłki. Wkładamy do rękawa. Cebulę kroimy w plasterki, dorzucamy do żeberek. Wsypujemy mieszankę przypraw, zamykamy rękaw i dokładnie mieszamy, żeby rozprowadzić przyprawę po całym mięsku. Zapiekamy w 200 stopniach przez godzinę.
Ziołowe, pieczone ziemniaczki
  • 1 kg ziemniaków
  • tymianek
  • łyżka zielonego pesto
  • sól morska
  • łyżka oleju
Ziemniaki kroimy w plastry, ok. 05. cm. Rozkładamy na blasze wyłożonej papierem. Pozostałe składniki łączymy w miseczce i pędzelkiem smarujemy nimi ziemniaki.Pieczemy w piekarniku na dolnej półce przez 25-30 minut.

czwartek, 1 grudnia 2011

Pierwszy chleb i to na ostro

W końcu zdecydowałam się upiec jakiś chlebek i zrobiłam całkowicie egoistycznie tylko i wyłącznie pod siebie, czyli na ostro. Z dodatkiem siemienia i otrębów więc zdrowy i taaki pyszny.. wprawdzie środek lekko opadł, ale smak rekompensuje nawet to. Jestem z siebie bardzo dumna, bo jak na pierwszy raz wyszedł zaskakująco dobrze ;)
Inspirację (tylko inspirację, bo przepis bardzo zmieniłam) czerpałam z Moje wypieki
Chlebek na ostro
  • 2 szklanki mąki żytniej razowej
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 6 łyżek siemienia lnianego
  • 1/2 szklanki otrebów owsianych
  • 1/2 szklanki otrębów pszennych
  •  łyżeczka soli
  • 4 łyżeczki cukru
  • 40 g świeżych drożdży
  • 1/2 litra wody
  • mały pęczek bazylii
  • łyżeczka zielonego pesto
  • po łyżce pieprzu i ostrej papryki

Mąkę, otręby, siemię, sól, cukier i pokruszone drożdże dokładnie mieszamy. Dolewamy ciepłą wodę. Wyrabiamy robotem ciasto. Jest luźne, ale nie należy się tym przejmować. Wstawiamy na 20 minut w ciepłe miejsce (u mnie to zawsze nagrzany do minimum piekarnik. Po tym czasie, dodajemy posiekaną bazylię, pesto, pieprz i ostrą paprykę. Mieszamy drewnianą łyżką. Wykładamy do nasmarowanej tłuszczem keksówki. Odstawiamy na kolejne 20 minut. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 stopni ok. godziny.

środa, 30 listopada 2011

Dorsz w dwóch panierkach

Fish and Chips! ...czyli jak K. ma polubić rybkę
K. nie znosi ryb, ale chyba dlatego, że nigdy nie jadł ich w odpowiedniej postaci. Tzn. jego mama zawsze robiła mirunę w tradycyjnej panierce i dla mnie zawsze jakieś takiej bez smaku. Nie jestem może znawcą, ale ryby kocham jak to przystało na córkę wędkarza.. Postanowiłam, więc tym razem przekonać K. do ryby.. okazało się, że zjadł cały, wielki filet z dorsza czyli widoczne na zdjęciu 4 kawałki i ku mojemu zdziwieniu już przy pierwszym kawałku wykrzyczał: "jaka zajebista ryba", ucieszyłam się, bo co innego miałam zrobić ;)
 Ryba w panierce z sezamu i otrębów pszennych
  • filet z dorsza
  • sezam
  • otręby pszenne
  • jajko
  • sól ziołowa, pieprz, słodka papryka
Przyprawy dodałam na jednym talerzyku do sezamu, na drugim do otrąb. Rybę moczyłam w roztrzepanym jajku następnie w wybranej panierce. Usmażyłam i gotowe ;] (ryba może nie wygląda apetycznie, ale o niebo lepiej smakuje).

*osobiście nie przepadam za karbowanymi frytkami ze sklepu, ale K. je uwielbia więc cóż zrobić..

wtorek, 29 listopada 2011

Spaghetti raz na obiad, dwa do pracy ;)

Moje sztandarowe, klasyczne danie, które robię zawsze, gdy nie mam ochoty ani pomysł na inny obiad. Było to pierwsze danie, które zrobiłam w życiu całkowicie samodzielnie i wiąże się z nim wiele wspomnień. Pewnie dlatego mam do niego jakiś taki sentyment...
Sos do spaghetti s;la Shy
  • 1/2 kg mięsa mielonego drobiowego
  • puszka pomidorów lub soku pomidorowego
  • mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • ząbek czosnku
  • duża cebula
  • 1/3 puszki kukurydzy
  • czerwona papryka
  • ulubione przyprawy
  • makaron spaghetti
Podsmażamy pokrojoną w kostkę cebule, czosnek z mięsem mielonym. Dodajemy resztę składników również pokrojonych w kostkę. Dusimy. Dodajemy sos pomidorowy (pomidory z puszki) i koncentrat. Wszystko razem dusimy do miękkości warzyw. Doprawiamy. Podajemy z ugotowanym makaronem i świeżą bazylią.
Zawsze wychodzi mi tego wielka porcja, a że nie sposób byśmy ją z K. przejedli to drugą połowę zawsze pakuję mu do pracy. Ty razem zrobiłam ją bardziej na sposób lasagne. Na dno foremki wyłożyłam sos beszamelowy, potem trochę pozostałego spaghetti, kolejną porcję beszamelu i spaghetti. Przykryłam żółtym serem i zapiekłam chwilkę.
Podobno było pyszne... na pewno lepsze przy fizycznej pracy aniżeli kanapki...

poniedziałek, 28 listopada 2011

Babka ziemniaczana

Od dawna miałam tudzież nadal mam ogromną ochotę na kugiel. Miałam parę lat temu wielką przyjemność spróbować oryginalnego, przedborskiego kugla. Był pyszny, a jeszcze pyszniejszy biorą pod uwagę fakt, że byłam niesamowicie głodna po pielgrzymce.. Postanowiłam zrobić, więc coś, co da mi chociaż jego namiastkę.
Babka ziemniaczana 
  • kilka ziemniaków 
  • kawałek chudego boczku
  • dobra kiełbasa
  • 2 cebule
  • 2 łyżki mąki
  • 2 jajka
  • sól, pieprz

Ziemniaki ścieramy na drobnych oczkach. Na patelni podsmażamy pokrojony w kostkę boczek i kiełbasę a następnie cebulkę. Wszystko chwilkę smażymy do zarumienienia. Ciepłe dodajemy do ziemniaczanej masy. Wsypujemy mąkę i wbijamy jaja, mieszamy (masa ma mieć konsystencję jak na placki ziemniaczane. Doprawiamy. Przekładamy ją do wysmarowanego masłem naczynia. Zapiekamy wpiekarniku nagrzanym do 170 stopni około godziny.
Jemy gorące..*

*Chociaż danie to nie umywa się do przedborskiego kugla to było naprawdę pyszne..

piątek, 25 listopada 2011

Domowy budyń czekoladowy

To banalny przepis, ale nigdy sama nie zrobiłam budyniu.. dlatego byłam z siebie taka dumna tym bardziej, że tak bardzo smakował..
K: mamy jakiś budyń
M: zobaczę
patrze i niestety brak.. postanowiłam podjąć wyzwanie, wyjęłam mleko, mąkę ziemniaczaną i kakao...

Szklankę mleka zagotowałam. 1/2 szklanki zimnego mleka wymieszałam z 2 łyżkami mąki i 3 łyżkami kakao. Posłodziłam mocno, bo K. uwielbia słodkości. Do gotującego się mleka wlałam zimną miksturę, chwilę gotowałam na małym ogniu...

M: Sama zrobiłam
K: z torebki?
M: nie, sama zrobiłam z mleka i mąki
K: taaaaa? naprawdę?
M: tak
(wielkie próbowanie)
K: zajebisty !

czwartek, 24 listopada 2011

Krakersowe przekąski do wina

Ostatnio nic nie układa się dobrze.. zawsze, kiedy próbujesz poukładać sobie życie wszystko musi się walić.. od kilku tygodni non stop muszę żyć czyimiś problemami... przekąseczki były na wczorajszy w zamiarach udany wieczór przy winie i babskich pogaduchach o wszystkim i o niczym.. niestety jak zwykle coś nie poszło..
Krakersowe przekąski do wina  
  • krakersy pełnoziarniste

Wersja I
  • pasta z sera pleśniowego (zielony lazur, wymieszany z kremowym serkiem śmietankowym i łyżką mleka)
  • wstążeczki z zielonego ogórka 
  • kawałek pieczonego pomidorka (...z ziołami)

Wersja II
  • zielone lub czerwone pesto
  • ser camembert z ziołami
  • połówka winogrona

Wersja III
  • polędwica łososiowa
  • ketchup
  • zielony ogórek
  • plasterek rolady ustrzyckiej
Przy okazji szczególnie polecam krakersy pełnoziarniste włoskiej firmy Crich. Wprawdzie nigdy wcześniej takich nie widziałam, ale okazały się strzałem w dziesiątkę. Pakowane po osiem sztuk w małych paczuszkach są bardzo wygodne a przy tym w smaku doskonałe. W przypadku serów sprawdzają się idealnie ponieważ nie są słone a sery same w sobie mają już wystarczająco wyrazisty smak.

środa, 23 listopada 2011

Ciasto a'la bułka z serem... i owocami

Pamiętacie bułki z serem, które kupowało się kiedyś w sklepach spożywczych... ja pamiętam! Miałam wtedy może z 5 lat, chodziłam z babcia na ryneczek i zawsze dostawałam ogromną, okrągłą bułę z kleksem sera na środku... była zawsze trochę sucha, więc obgryzałam ja ze wszystkich stron tak, aby na koniec zostawić tą część z serem.. No i naszło mnie, że upiec może nie bułę i może nie suchą ale mokre ciasto właśnie z takim serem...
 Ciasto a'la bułka z serem ... i owocami
  • 2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 szklanka maślanki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 jaja
  • 200 gram chudego sera
  • 2 łyżki kakao
  • owoce (u mnie ananas z puszki, jabłko, gruszka)
  • cukier brązowy do posypania
Ubijamy jajka z cukrem. Dodajemy olej, maślankę, następnie mąkę z proszkiem do pieczenia.Ser mielimy na gładką masę, dodajemy kakao. Ciasto wylewamy na blachę, "kleksujemy" masą serową. Na wierzchu układamy pokrojone na kawałki owoce. Posypujemy wierzch brązowym cukrem. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 30 -40 minut.

*tak zimno na dworze a ja siedzę z owym ciachem, kubkiem latte i wspomnieniami dzieciństwa bez smutków i żali..

poniedziałek, 21 listopada 2011

Ziemniaki wiejskie, faszerowane

Ciężkie czasy nastały...
Od dawna miałam ochotę na faszerowane, pieczone ziemniaczki, więc gdy nadarzyła się okazja zrobienia ich dla gości postanowiłam: czemu nie..! Jest to przepis zapisany z miesiąc temu, ale do tej pory jakoś nie opublikowany..

Faszerowane pieczone ziemniaczki
  • 8 sporych ziemniaków
  • kiełbasa lub jakaś wędlina
  • duża cebula
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka majonezu lub śmietany
  • koperek
  • sól, pieprz
Ziemniaki gotujemy w mundurkach ok. 10 minut. Kiedy wystygną wydrążamy środki tak by zostawić ok 0,5 cm brzegi. Miąższ ziemniaków rozgniatamy. Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę i kiełbasę. Łączymy je z "ziemniaczaną papka". Dodajemy jogurt i majonez, posiekany koperek, doprawiamy. Farsz wkładamy do wydrążonych ziemniaków, tak by sporo wystawało.. Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, zapiekamy ok 15 - 20 minut.
*Trzeba uważać, żeby ziemniaki się zbytnio nie spiekły, jeżeli tak by się działo zmniejszamy temperaturę lub przykrywamy całość folią.

sobota, 19 listopada 2011

Szybka surówka do obiadu

Nasza ulubiona, bo banalna, zdrowa i niskokaloryczna. Dodatki czasem się zmieniają w zależności od zawartości lodówki ;) Idealna na studenckie czasy, ale i dla leniwych, kiedy nic a nic się nie chce a na obiad zjeść coś trzeba.
Surówka obiadowa
  • sałata
  • pomidor
  • ogórek konserwowy
  • ogórek kiszony
  • biała fasolka z puszki
  • kukurydza
  • sos sałatkowy knorr (czosnkowo - ziołowy lub koperkowo - ziołowy)
Wszystkie składniki pokroić w kostkę. Sos połączyć z olejem i wodą (w proporcji 1 :1 ). Wlać do surówki, wymieszać. Zjeść :)

czwartek, 17 listopada 2011

Żółta sałatka Tortellini


Kolejna z propozycji na coś imprezowego. Bardzo syta, ale i smaczna sałatka. Nie potrzebuje wiele czasu by ją przygotować. robiłam ją już wielokrotnie, ale za każdym razem dodaję lub zmieniam jakieś składniki..
Żółta sałatka tortellini
  • opakowanie makaronu tortellini (najlepiej z szynką)
  • udko wędzonego kurczaka
  • seler konserwowy w słoiczku
  • pół puszki kukurydzy
  • 2-3 ugotowane na twardo jajka
  • pół puszki ananasa
  • 20 dag żółtego sera (startego na tarce)
  • majonez 
  • jogurt naturalny
  • sól, pieprz
 Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Pozostałe składniki kroimy w kostkę. Łączymy majonez i jogurt w proporcji 1:1. Doprawiamy wg uznania. Czasem dodaję do tego sosu trochę ostrej papryki. Dodajemy do reszty składników. Mieszamy, odstawiamy do lodówki na troszkę by sałatka się "przegryzła". Potem przegryzamy sami ;]

poniedziałek, 14 listopada 2011

Hiszpańska tortilla Gordona

Od dawna chciałam ją zrobić.. przepis podstawowy ściągnięty z książki Gordona Ramsay "kuchnie świata". Dodatki to już moja wariacja dopasowana pod gust K.
 Hiszpańska tortilla z kiełbasą
5-6 niedużych ziemniaków
kiełbasa
cebula
spora marchewka
pomidor
5 jajek
olej
sól, pieprz
 Ziemniaki i cebulę kroimy w cienkie plasterki.Na patelni podgrzewamy 100 ml oleju. Wrzucamy warzywa, solimy, pieprzymy i podsmażamy. Po ok. 5 minutach dodajemy pokrojoną w talarki marchewkę. Podsmażamy często mieszając przez 20 -30 minut. W międzyczasie kroimy resztę składników. Ubijamy jajka. Kiedy ziemniaki będą miękkie studzimy ( u mnie najszybszym sposobem było wystawienie ich na balkon:P ). Łączymy ziemniaki z jajkami i resztą składników. Na patelnię wlewamy kilka kropli oleju. Wylewamy masę. Wyrównujemy ją i smażymy aż masa się zetnie. (ja pod koniec wstawiałam patelnię do piekarnika pod górną grzałkę na około 5 minut. Po tym przerzucamy tortillę na talerz i podajemy.
 Wyszła, jak wyszła (nie tak idealna jak na zdjęciu Gordona), była smaczna a ja byłam dumna, że się udała.. Docelowemu "klientowi" smakowało ;)

niedziela, 13 listopada 2011

Krakersowe kanapeczki

Kolejna propozycja z serii "coś na imprezę". Jeden z gości stwierdził, że właśnie ta przystawka była najlepsza, ale zapytany z czym były krakersy odpowiedział, że ze śledziem :O No niestety albo stety nie.. ;)

Krakersowe kanapeczki
  • paczka krakersów
  • pierś z kury (pojedyncza)
  • pietruszka
  • majonez
  • jogurt naturalny
  • ser żółty
  • sól, pieprz
  • czerwone pesto
  • ananas z puszki

Pierś kurki gotujemy w osolonej wodzie lub w bulionie warzywnym. Ugotowaną studzimy i rozgniatamy na "paćkę" (najlepiej zrobić to rączkami). Dodajemy posiekaną pietruszkę i ser starty na tarce, majonezu z jogurtem tak by połączyły się z resztą w miarę jednolitą masę. Doprawiamy. Na każdym krakersie układamy farsz. Na jednej połowie łyżeczkę pesto, na drugiej po kawałku ananasa..

* podobno te z pesto są lepsze... bardziej wyraziste... chociaż mnie smakowały obie wersje :)

czwartek, 10 listopada 2011

Mój pierwszy pasztet (nie do końca udany)

Przepis zainspirowany smakami imprezy
Trochę zmodyfikowany jak zwykle. pierwszy raz w życiu robiłam coś, co mogłoby się określać mianem pasztetu. Wprawdzie nie wyszedł tak, jak miał. Był zjadliwy to fakt, ale bardzo mocno wątróbkowy, więc i średnio smaczny niestety. W tej wątróbkowości miał jednak jeden plus - mój psiak wyjątkowo szorował miskę z owym 'pasztetem', latając za nią po całym przedpokoju. Nie trzeba go było zmuszać do jedzenia a to wielki sukces.
Nie zrażam się jednak i nastepnym razem postaram sie upiec pasztet - może w takiej wersji wyjdzie mi lepiej :)
Pasztet na winie
  • 500 g wątróbki indyczej
  • 250 ml wina
  • cebula
  • kostka masła
  • sól, pieprz
     
  • masło
  • pietruszka

Wątróbkę czyścimy, kroimy na małe kawałki. Zalewamy winem, dodajemy pociętą cebulę i gotujemy ok 20 minut często mieszając. Wino powinno zredukować się do połowy. Jeszcze ciepłą wątróbkę przekładamy do malaksera wraz w sosem winnym, cebulą, solą i pieprzem. Miksujemy, w trakcie dolewamy roztopione masło. Przekładamy do miseczek, zalewamy roztopionym masłem i ozdabiamy pietruszką. Schładzamy przed podaniem.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Koncert charytatywny w Łódzi!!

Moja koleżanka organizuje koncert charytatywny dla dzieci z Domu Małego Dziecka. Każda pomoc sie przyda, kulinarna również albo przede wszystkim - bardzo, bardzo. Zapraszam również do wzięcia udziału w wydarzeniu na facebooku ;)

Siedemnastego grudnia w "Starej Szwalni" odbędzie się koncert charytatywny, z którego CAŁY DOCHÓD zostanie przekazany na rzecz Domu Małego Dziecka w Łodzi przy ul. Lnianej 9. W czasie imprezy będzie można zakupić koszulki z logo imprezy (front) oraz line-upem (tył) oraz vege-smakołyki. Cały dochód ze sprzedaży t-shirtów i rarytasów kulinarnych zostanie również przekazany na Dom Małego Dziecka. Dla dzieciaków zagrają*:

Drown My Day (deathcore - Kraków)
https://www.facebook.com/drownmyday

Toxic Bonkers (Death Metal/Grindcore/Hardcore - Łódź/Aleksandrów Łódzki)
https://www.facebook.com/toxicbonkers

Day Before Death (hardcore/metal - Łódź)
https://www.facebook.com/daybeforedeath

Bodies In The Carpet (metalcore - Łódź)
https://www.facebook.com/bodiesinthecarpet

Nolife (post-metalcore - Łódź)
https://www.facebook.com/nolifeband

consFEARacy (high proof groove metal - Łódź)
https://www.facebook.com/consfearacy


* - to nie koniec line-up'u, czekamy na potwierdzenie od kilku dodatkowych załóg.

!!!UWAGA!!!
Po koncercie ster przejmuje kolektyw DJ'ów, którzy doszczętnie rozniosą budę w rytmach dubstep/elektro/ażsięsamiboimyco.


MIEJSCE: Nasiadownia "Stara Szwalnia" (ul. Sienkiewicza 65)
DRZWI: 17:30
WJAZD: 12 PLN

Więcej info wkrótce!

ZAPRASZAJCIE ZNAJOMYCH I ZNAJOMYCH ZNAJOMYCH! POKAŻMY, ŻE UMIEMY BEZINTERESOWNIE POMAGAĆ!

niedziela, 6 listopada 2011

Wariacja na temat klasycznego Rafaello

Szukałam idealnego przepisu na imprezowe ciasto, ale w każdym było "coś nie tak". Postanowiłam więc zrobić klasyczne rafaello.. później jednak zmodyfikowałam przepis pod  kątek ferrero rocher.. i wyszło takie wspaniałe ciacho budyniowe, śmietankowo- czekoladowe ;) Całe ciasto rozdałam i zdążyłam tylko zrobić skromne zdjęcie ostatniemu kawałkowi, które w ogóle nie odzwierciedla uroku mojego pomysłu ;)
Rafaello Rocher

  • Opakowanie ciastek holenderskich z czekoladą
  • 2/3 kostki masła

Warstwa czeko:
  • 1/2 l mleka,
    2 czubate łyżki maki ziemniaczanej,
    2 łyżki maki pszennej,
    1/2 kostki masła
  • 2 kostki posiekanej czekolady mlecznej
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki posiekanych orzechów (laskowych lub włoskich)

  • pół paczki krakersów

Warstwa kokos:
  • 1/2 l mleka
  • 2 czubate łyżki maki ziemniaczanej,
    2 łyżki maki pszennej,
    1/2 kostki masła
  • 30 dag wiórek kokosowych
  • 1 szklanka cukru

Masło roztapiamy, łączymy z pokruszonymi ciastkami holenderskimi, wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Czeko:Mąki i kakao mieszamy w pół szklanki mleka, resztę mleka zagotowujemy. Do gotującego mleka wrzucamy pokruszoną czekoladę i mąki z mlekiem. Studzimy. Miksujemy z masłem na gładką masę, dodajemy posiekane orzechy. Wylewamy na warstwę ciasteczkową. Układamy krakersy.
Kokos: Mąki mieszamy w pół szklanki mleka, resztę mleka zagotowujemy. Do gotującego mleka wlewamy  mąki z mlekiem. Studzimy. Miksujemy z masłem na gładką masę.Dodajemy wiórki kokosowe. Wylewamy na krakersy. Posypujmy wiórkami. Wkładamy do lodówki na co najmniej  2 godzinki. Gotowe :)

sobota, 5 listopada 2011

Faszerowane pieczareczki

Przepis po raz drugi zaczerpnięty z: smak imprezy
Wyjątkowo przepis niezmodyfikowany, więc będę po prostu cytować. Idealna lekka i zdrowa przekąska przy spotkaniach ze znajomymi.Polecać :]
Pieczarki ze szpinakiem i ziemniakami
  •  1/2 kg pieczarek (samych 'łepków')

  • kilka ugotowanych ziemniaków
  • 100 gram szpinaku (u mnie mrożony)
  • 100 gram sera
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżki wody
  • ostra papryka
  • sól
Ugotowane ziemniaki rozgniotłam na papkę, dodałam podduszony szpinak. Ser starłam na tarce. Wszystkie składniki wymieszałam razem. Doprawiłam. Pieczarki obrałam, nafaszerowałam 'papką'. Zapiekałam w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 5-10 minut (najlepiej pod górną grzałką).
Zjadłam na ciepło zanim goście przybyli - były wspaniałe.. próbowałam później na zimno, też bardzo dobre, chociaż jako zwolenniczka ciągnącego się sera polecam jeść gorące prosto z pieca, prosto z blachy wręcz :)

piątek, 4 listopada 2011

pomidorkowa sałatka ORZO i wielki powrót ;)

dłuuugo mnie nie było... złożyło się na to wiele spraw. Po pierwsze przygotowania do obrony, po drugie sama obrona (tak, tak jestem już panią magister), po trzecie impreza, na cześć zakończenia studiów i dwa dnia przygotowań, po  czwarte, ostatnie problemy zdrowotne i konieczność żywienia się kisielami przez tydzień. Swoją drogą znam już chyba wszystkie smaki kisielu, jakie tylko można dostać, najlepszy oczywiście z owoców leśnych ;)
Dziś jedna z propozycji imprezowych, zapożyczona od smaków imprezy (oczywiście lekko przezemnie zmodyfikowana). Wszystkim, w szczególności Paniom smakowało :)

Pomidorkowa sałatka z makaronem ORZO ( HIT Imprezy)
  • 1/2 opakowania makaronu ryżowego (orzo)
  • 250 g pomidorków koktailowych
  • słoiczek suszonych pomidorów (w oleju)
  • pęczek bazylii
  • mozzarella
  • nóżka wędzonego kurczaka (mięsko obrane od kości)
  • 2 łyżki zielonego pesto
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Pomidorki koktajlowe kroimy na połówki. Suszone pomidory, kurczaka, mozzarelle, bazylię kroimy w mniejsze kawałeczki. Wszystko łączymy razem, dodajemy ząbek czosnku (starty na tarce, lub przeciśnięty przez praskę) i pesto. Doprawiamy. Odstawiamy na godzinę do lodówki.. pychaaa ;)

środa, 19 października 2011

Razowe spodki z kurkami i niestety poczatek diety :/

Skończyło się labowanie, skończyło się dogadzanie... czas się odchudzać. Nienawidzę tego, ale co zrobić, niedługo przestanę mieścić się w ciuchy :/ Plan na najbliższy miesiąc - 3 kg mniej. Niby takie nic, ale przy mojej silnej woli to może być bardzo trudne do osiągnięcia niestety. Założyłam dziennik odżywiania coby się bardziej kontrolować zobaczymy co z tego wyjdzie..
A to jeszcze przepis ze wspólnego biesiadowania ze znajomymi, och te pyszne czasy ;)
Ciasto:
  • 3 łyżki masła
  • szklanka mąki żytniej razowej
  • woda
  • sól
Z masła i mąki i odrobiny soli paluszkami zagniatamy taką niby bułkę tartą, dolewamy tyle wody by wyrobić ciasto. Wałkujemy, wycinamy spodki. Podpiekamy w piekarniku ok 10 minut

Nadzienie:
  • 30 dag kurek (miałam własnoręcznie zbierane, zamrożone)
  • mały serek topiony
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • mała cebulka
  • kilka plasterków sera żółtego
Pokrojoną cebulkę z kurkami chwilę podsmażamy na masełku, dodajemy jogurt i serek, mieszamy, żeby masa stała się gęsta. Dodajemy posiekaną natkę.Nakładamy na spodki, kładziemy na wierzch plasterki sera zółtego i zapiekamy do roztopienia sera.

środa, 12 października 2011

Potrawka z kurczaka i makaron razowy z pietruchą

A dziś na obiad była...
 Potrawka z kurczaka i makaron razowy z pietruchą
  • pojedyncza pierś z kurczaka
  • mąka do obtoczenia kurczaka 
  • mieszanka ulubionych warzyw
  • szklanka bulionu (może być z kostki)
  • serek topiony (prostokątny)
  • makaron razowy
  • łyżka masła
  • ok. 2 łyżki posiekanej pietruszki
Kurczaka kroimy w kostkę, obtaczamy w mąc, smażymy na patelni. Do naczynia żaroodpornego wkładamy mieszankę warzyw, podsmażonego kurczaka. Wlewamy bulion. W szklance mieszamy serek z kilkoma łyżkami gorącej wody tak by się rozpuścił. Wlewamy do warzyw. Wstawiamy pod przykryciem do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około pól godziny.
Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzamy, dodajemy masło i pietruszkę. Dobrze mieszamy, by masło się roztopiło.
Danie banalne wręcz i chyba każdy może je zrobić.

niedziela, 9 października 2011

Obiad dla mężczyzny czyli Pimp my kotlet ;)

Działkowy wypad 'grzybobraniowy' był udany nawet pomimo braku grzybów. Chociaż z pustą torbą nigdy nie wracaliśmy. Na działce zimno bardzo, w domu upalnie, bo dziadek ostro dbał o wygrzanie domowników. Bardzo udany weekend. Zaskakująco nawet, bo zapowiadało się na ostra nudę w łódzkiej szarości.Babcia dbała zaś o dobrze nakarmione brzuszki. Pyszny domowy krupnik raz, następnie kotlety mielone (te pamiętane z dzieciństwa ). Prcje nie do przejedzenia nawet dla mojego K.
Skończyło się więc tym, że wczoraj na obiad a ponownie na kolację K. jadł kotlety mielone, bo wyszło ich, że hoho ;) Dziś zostało jeszcze kilka, ale postanowiłam je trochę zmienić, bo ile można.. ;)
Odpicowany kotlet mielony (wiem, że każdy 'prawdziwi kucharz oburzy się, co to niby ma być, ale ja niestety nie mam konta w Szwajcarii i muszę sobie radzić. A jak K. mówi zajebisty kotlet to mi wystarczy i już!)
kotlety mielone
ser żółty
zielone pesto
majonez

Kotleta przekroic na pół. Na jednej połówce położyć ser, na drugiej pesto i majonez. Złozyć. Podrzać na parze tak, ażeby ser się rozpuścił a kotlet był ciepły w środku. Pychota!

Aczkolwiek podkreślam, że żaden inny kotlet nie może równać się z tym, który robi babcia Lucynka ;) Najlepsze na świecie, o ile jak sama mówi nie dostaniemy złego mięsa i wychodzą zamiast kotletów granaty ;)
Polecam każdemu i idę jeść... :) Smacznej niedzieli drogie Panie.. i Panowie!